Rynki

Rynki

Komentarze

Aktualizacja komentarza 17.02.2020

Wyniki funduszy Pekao TFI (stan na 31.01.2020) oraz komentarz rynkowy - zobacz pdf

Inwestorzy z optymizmem powitali początek nowej dekady. Pierwsza połowa stycznia 2020 także była dość obiecująca. USA i Chiny zawarły wstępną umowę handlową, pojawiły się też pewne oznaki poprawy aktywności gospodarczej. Nawet wzrost napięcia geopolitycznego w Iranie nie powstrzymał wielu indeksów akcji, jak choćby amerykańskiego S&P500 (pięćset największych spółek notowanych w USA), od ustanowienia nowego, rekordowego poziomu. Czar jednak prysł po wiadomości o rozprzestrzenianiu się koronawirusa, a falę niepewności podsyciły napływające z Chin informacje o ryzyku, że epidemia może się rozszerzać, wpływając tym samym na otoczenie gospodarcze Państwa Środka. Generalnie to właśnie koronawirus z początkiem 2020 roku spowodował na światowych rynkach podwyższoną zmienność i przyczynił się do osłabienia zaufania inwestorów do tzw. ryzykownych klas aktywów.

W efekcie część inwestorów zaczęła przechodzić z rynków akcji na inne aktywa, które są postrzegane jako „bezpieczna przystań” w okresach wzmożonej niepewności. I w ten oto sposób wartość złota osiągnęła najwyższy poziom od sześciu lat. W skali miesiąca w dół poszły też rentowności obligacji rządowych Niemiec oraz Stanów Zjednoczonych (wzrosły ich ceny). Przy czym warto tutaj zaznaczyć, że rosnący optymizm gospodarczy najpierw spowodował wzrost rentowności amerykańskich obligacji skarbowych w pierwszej połowie miesiąca (spadek cen), a następnie inwestorzy przerzucili się na obligacje z powodu rosnących obaw o rozprzestrzenianie się koronawirusa w Chinach (wzrost cen). W obszarze walutowym był to dobry miesiąc dla dolara amerykańskiego, z kolei euro czy brytyjski funt straciły na wartości w stosunku do waluty amerykańskiej, a indeks dolara amerykańskiego osiągnął najwyższy poziom od sześciu miesięcy.

Styczeń obfitował także w wiele innych informacji rynkowych. Wskaźnik koniunktury ISM w przemyśle dla gospodarki Stanów Zjednoczonych za grudzień 2019 r. odnotował spadek z poziomu 48,1 do 47,2 pkt (poziom 50 pkt to granica oddzielająca wzrost od spadku). Słabsze od oczekiwań były dane z amerykańskiego rynku pracy – liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych na koniec 2019 r. wzrosła jedynie o 145 tys., przy oczekiwaniach na poziomie 160 tys. Większych niespodzianek nie było. Natomiast wartość PKB, która w IV kwartale minionego roku wyniosła 2,1 proc. w ujęciu rocznym, okazała się taka sama jak w III kwartale i zgodna z prognozami. Generalnie w 2019 roku gospodarka Stanów Zjednoczonych wzrosła o 2,3 proc. Bank centralny Stanów Zjednoczonych (FED) na ostatnim posiedzeniu zdecydował się utrzymać główną stopę procentową w przedziale od 1,50 do 1,75 proc. Wśród komentarzy przedstawicieli FED warto wspomnieć zarówno słowa Richarda Claridy (wiceprezesa FED), który stwierdził, że gospodarka USA rozwija się dobrze, jak i – Jerome’a Powella (prezesa FED), który podkreślił, że pojawiają się sygnały stabilizacji globalnego wzrostu gospodarczego. Ponadto w styczniu zostało podpisane wstępne porozumienie Stanów Zjednoczonych z Chinami, które docelowo ma ograniczyć wojnę handlową i zwiększyć import amerykańskich towarów przez Chiny o ponad 200 miliardów dolarów. Jednocześnie rząd USA skreślił Chiny z listy krajów podejrzanych o manipulowanie kursem waluty.

W Europie jednym z kluczowych tegorocznych wydarzeń było wyjście, z końcem stycznia, Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, co rozpoczęło okres przejściowy, który ma potrwać do końca 2020 roku. Wśród danych makroekonomicznych warto wspomnieć styczniowy odczyt indeksu koniunktury PMI dla przemysłu i usług, który nie uległ zmianie (50,9 pkt), co jest efektem nieznacznej poprawy w przemyśle (wzrost z 46,3 do 47,8 pkt) oraz lekkiego osłabienia sektora usług (spadek z poziomu 52,8 do 52,2 pkt). Zauważalne natomiast było przyspieszenie indeksu cen konsumpcyjnych w strefie euro. Listopadowy wzrost o 1 proc. (rok do roku) kontynuowany był w grudniu, kiedy to wyniósł 1,3 proc. (rdr). Podobna tendencja widoczna jest również w Niemczech, gdzie inflacja (HICP) okazała się wyższa, niż wcześniej zakładano. Odczyt na poziomie 1,5 proc. (rdr) był o 0,3 pkt procentowego wyższy od wyniku z listopada. Christine Lagarde, prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC), oznajmiła, że w strefie euro można zauważyć pewne oznaki umiarkowanego wzrostu inflacji bazowej, ale mimo to EBC pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Należy wspomnieć, że w banku trwa obecnie pierwszy od 2003 roku przegląd strategiczny, którego jedna z części dotyczyć będzie właśnie tematu stabilności cen. Jednak ostatecznie jedną z kluczowych informacji, która wyraźnie wpłynęła na wzrost zmienności na rynkach finansowych, było wykrycie koronawirusa w Chinach. Zrodziło to obawy o spadek aktywności gospodarczej w Państwie Środka i w konsekwencji ewentualny negatywny wpływ na światową gospodarkę.

Naturalnie bardzo silną negatywną reakcję (spadki cen akcji) obserwowaliśmy na parkietach w Azji. Chińska giełda z indeksem Hang Seng zareagowała gwałtowną wyprzedażą już chwilę po publikacji pierwszych danych o liczbie zainfekowanych wirusem. Wyprzedaż akcji, w ciągu zaledwie ośmiu sesji, przekroczyła 10%. Reakcję inwestorów w Azji można wytłumaczyć niepewnością odnośnie do ostatecznej skali epidemii oraz jej realnego wpływu na wyniki spółek w bieżącym kwartale. Obawy te wynikały przede wszystkim ze wstrzymania produkcji przez fabryki w Azji oraz pośredniego wpływu tej sytuacji na łańcuch dostaw na całym świecie. Dla naszego rynku akcji początek 2020 roku okazał się bardzo dobry, zwłaszcza dla spółek o średniej i niskiej kapitalizacji. Wprawdzie trend relatywnie lepszego zachowania spółek z indeksu sWIG80 w stosunku do WIG20 trwa już ponad rok, jednak skala przewagi stóp zwrotu małych spółek z ostatnich tygodni jest imponująca. Głównymi czynnikami, które przyspieszyły wzrosty okazały się atrakcyjne wyceny oraz napływy w ramach programu PPK. Nie można mówić jednak o hossie, jaką widzieliśmy kilkanaście lat temu, kiedy rosły niemalże wszystkie spółki o niższej kapitalizacji. Obecnie można wyróżnić liderów odreagowania w postaci spółek o wyróżniającym się modelu biznesowym oraz wysokiej dynamice. W samym styczniu „odporność” na koronawirusa udowodniły oba indeksy: indeks średnich spółek (mWIG40 z wynikiem +2,6% od początku roku) oraz indeks małych spółek (sWIG80, który w tym samym czasie osiągnął wynik +4,8%). Większość sektorów w ramach tych indeksów oparło się spadkom, co świadczy o tym, że wyprzedaż na szerokim rynku wywołana była przede wszystkim ucieczką kapitału ulokowanego przez inwestorów zagranicznych w większych spółkach. Tym samym szeroki rynek giełdowy w Warszawie szybko dołączył do liderów spadków wśród giełd światowych.

W przypadku krajowego rynku instrumentów dłużnych (np. obligacji) warto zwrócić uwagę na fakt, że obserwowane w poprzednich miesiącach negatywne tendencje w gospodarce światowej z opóźnieniem przekładają się na wyhamowanie aktywności gospodarczej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Według opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) wstępnych danych wzrost PKB w Polsce w 2019 roku spowolnił do 4,0%. Z kolei w IV kwartale tempo wzrostu gospodarczego uległo obniżeniu do około 3,0% w skali roku (r/r), do czego w istotnej mierze przyczyniła się niższa dynamika konsumpcji. Towarzyszył temu spadek opisujących stan koniunktury wskaźników wyprzedzających – dla przykładu indeks PMI z 48% w grudniu 2019 r. obniżył się do poziomu 47,4% w styczniu 2020 r.

Ważnym i szeroko komentowanym wydarzeniem była publikacja danych o inflacji w Polsce, która w grudniu 2019 r. wzrosła do 3,4% (r/r) z 2,6% miesiąc wcześniej i osiągnęła poziom znacznie wyższy od prognozowanego przez analityków 2,8-procentowego progu. W pozostałych krajach regionu grudniowa inflacja także odnotowała wzrost: na Węgrzech z 3,4% do 4,0% (r/r), natomiast w Czechach z 3,1% do 3,2% (r/r). W styczniu krajowa Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, wskazując tym samym, że podwyższona inflacja jest zjawiskiem przejściowym. Także w pozostałych krajach regionu stopy procentowe pozostały na niezmienionym poziomie.

Obawy o pogorszenie koniunktury w gospodarce światowej w następstwie epidemii koronawirusa oraz zwiększona awersja inwestorów do ryzyka spowodowały istotny spadek rentowności (wzrost cen) na głównych rynkach obligacji. Rentowność 10-letniej obligacji skarbowej USA spadła o 40 punktów bazowych i wyniosła 1,51% (co oznaczało wzrost jej ceny o 3,7%). Z kolei rentowność 10-letniej obligacji skarbowej Niemiec spadła o 25 punktów bazowych do poziomu – 0,44% (co oznaczało wzrost jej ceny o 2,2%). Przypomnijmy tylko, że 100 punktów bazowych to jeden punt procentowy.

Rynki obligacji krajów Europy Środkowo-Wschodniej pozostawały pod wpływem przeciwstawnych czynników: w pierwszej połowie stycznia rentowności rosły za sprawą wyższych danych o inflacji, w drugiej połowie miesiąca napływające informacje o epidemii koronawirusa i rosnące obawy o spowolnienie wzrostu w Chinach spowodowały spadek rentowności. W rezultacie polskie 10-letnie obligacje skarbowe zakończyły styczeń na podobnych poziomach rentowności, jakie obserwowaliśmy na koniec 2019 roku (2,14% wobec 2,12%).

Wyniki funduszy Pekao TFI (stan na 31.01.2020) oraz komentarz rynkowy - zobacz pdf

{category}

{title}

{author}
{content}