Materiał reklamowy

Perspektywy rynkowe - scenariusze dla rynków na 1 półrocze 2026 roku.

Komentarze

Perspektywy rynkowe - scenariusze dla rynków na 1 półrocze 2026 roku.

Jacek Babiński, CFA, Wiceprezes Zarządu odpowiedzialny za Pion Zarządzania Aktywami:

Co przyniesie 2026 rok? W naszej opinii nadal spore szanse inwestycyjne, ale nowa sytuacja wymusza zmianę strategii.

  • Rok 2026 to, naszym zdaniem, końcówka cyklu obniżek stóp przez kluczowe banki centralne (amerykański, strefy euro czy japoński), co istotnie wpływa na naszą strategię inwestycyjną.
  • Wygasanie cyklu spadku stóp i rentowności zmienia plan gry na rynkach obligacji – krótki koniec, rozumiany jako strategie dłużne o krótkich terminach do zapadalności, może być prostszym rozwiązaniem od wymagającego selekcji i uwagi długiego końca. Rynki akcji mogą nadal korzystać z ekspansji fiskalnej i niskich stóp, ale ryzyk nie brakuje.
  • Uważamy, że w obecnych warunkach rynkowych, surowce wciąż mają potencjał do wzrostu, choć inwestowanie na tym rynku wymaga zrozumienia jego specyfiki.

Po kilku świetnych, choć zmiennych latach na rynkach światowych rośnie zapewne apetyt inwestorów na powtórzenie niedawnych sukcesów. W 2026 roku nawiązanie do tych bardzo dobrych wyników może być jednak trudniejsze, a niekiedy – niewykonalne. Ale tu ważna uwaga – spadek inflacji i stóp procentowych sprawia, że nadal wiele strategii ma szansę przynieść satysfakcjonujące stopy zwrotu. Niemniej zarządzający i inwestorzy muszą dobrze przemyśleć swoją strategię. Powtarzanie schematów z lat poprzednich, w wielu wypadkach, może nie przynieść oczekiwanych efektów.

Jak przekonają się Państwo podczas lektury naszego raportu, sytuacja w czwartym roku hossy na rynkach akcji i – najprawdopodobniej - w końcówce cyklu spadku stóp procentowych i rentowności obligacji – jest po prostu bardzo złożona. Niżej wiszące owoce zostały już zerwane a poprzeczka poszła w górę. Nadal można jednak sięgnąć po dodatnie stopy zwrotu, mając jednak świadomość starych i nowych ryzyk.

W tym raporcie przedstawimy nasze opinie o szansach i ryzykach na głównych rynkach dla poszczególnych klas aktywów. Zaczynamy od długu – klasy aktywów, która z uwagi na powszechne jej wykorzystanie w produktach inwestycyjnych, interesuje zapewne najszerszy krąg czytelników „Perspektyw”.

Cykl obniżek stóp procentowych dobiega końca, zarówno globalnie, jak i w Polsce. Co z kolei oznacza, że cykl znaczących spadków rentowności również się kończy. Sytuację na rynku długu komentują Dariusz Kędziora i Tomasz Pawluć. Według nas, strategie dłużne krótkoterminowe mogą kolejny rok z rzędu osiągnąć stopy zwrotu przewyższające poziom inflacji oraz średnie oprocentowanie depozytów bankowych. Nie spodziewamy się jednak, by ich wyniki były równie wysokie, co w poprzednich latach. Za wąskie i mało atrakcyjne uważamy spready na polskich obligacjach korporacyjnych. Z drugiej strony, to gdzie dostrzegamy wartość w nadchodzącym roku, to spready[1] na polskich obligacjach skarbowych, zarówno stałoprocentowych (tzw. ASW, Asset Swap) jak i na obligacjach zmiennoprocentowych (tzw. discount margin). Naszym zdaniem, ryzyka fiskalne na 2026 rok są już w dużej mierze wycenione.

W porównaniu z naszymi ocenami sprzed roku, zmieniamy nastawienie wobec obligacji długoterminowych z pozytywnego na neutralne. Większość spadku rentowności jest już za nami. Co nie znaczy, że strategie oparte o obligacje długoterminowe nie mają okazji generować dodatnich stóp zwrotu. Rentowności obligacji cały czas są na relatywnie wysokich poziomach a krzywa rentowności jest stroma. Ponadto, 2026 rok powinien dać dobre warunki do selekcji zagranicznych aktywów, co – przy właściwych decyzjach – może przełożyć się na lepsze rezultaty.

Jak podkreślamy, wydaje się, że globalny cykl obniżek stóp może zakończyć się w roku 2026. Naszym zdaniem, nadal warto jednak zwracać uwagę m.in. na światowy rynek obligacji korporacyjnych – co komentuje Karol Ciuk. Wysoka rentowność wciąż przemawia za inwestycjami na rynku papierów „high yield”. Jednak zwracamy uwagę na większe ryzyko wahań cen dla tej grupy obligacji, ze względu na niski poziom spread’ów kredytowych. W przypadku obligacji „investment grade” istotnym argumentem jest niskie ryzyko kredytowe. Jednak musimy mieć świadomość, że spadek rentowności obligacji skarbowych w Stanach Zjednoczonych nieco zmniejszył potencjał stóp zwrotu na tamtym rynku, w szczególności w segmencie „investment grade”. W konsekwencji, rok 2026 może, według nas, przynieść niższe stopy zwrotu niż bardzo dobry 2025 r. Uważamy, że strategia oparta na wykorzystywaniu ewentualnych korekt rynkowych, czyli spadków cen, wzrostu spreadów, to jest zakupów po niższej cenie, może okazać się trafna.

Rok 2025 był zróżnicowanym okresem na globalnych rynkach surowcowych. Z jednej strony - rosły ceny niektórych metali, z drugiej - utrzymywała się słabość wielu surowców energetycznych i rolnych. Mimo dostrzegalnej rozbieżności w wynikach, uważamy, że w obecnych warunkach rynkowych, surowce mają wciąż potencjał wzrostu, choć inwestowanie na tym rynku wymaga zrozumienia jego specyfik.

Jesteśmy umiarkowanie pozytywnie nastawieni na pierwszą połowę 2026 roku do polskiego rynku akcji – co opisują Piotr Grzeliński i Piotr Sałata. Oczekiwana przez analityków dwucyfrowa poprawa wyników krajowych spółek może być wskazówką potencjalnych stóp zwrotu – oczywiście, przy założeniu realizacji tych prognoz. Według nas, potencjał dla stóp zwrotu na naszym parkiecie wydaje się zbliżony do tego z globalnych rynków akcji. Nasze firmy i rynek powinno wspierać sprzyjające otoczenie makroekonomiczne. Według nas, istotny spadek stóp procentowych, przełoży się na wzrost konsumpcji oraz inwestycji. Inwestycje te dodatkowo powinny być wspierane rozpędzającymi się wydatkami w ramach KPO. Niski poziom inflacji, tańszy kredyt oraz pozytywne prognozy wzrostu gospodarczego powinny być solidnym fundamentem dla spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW). Oczywiście, mówiąc o szansach dla giełd, nie należy zapominać o potencjalnych zagrożeniach. Historycznie największym ryzykiem jest ryzyko globalnej korekty. Lokalnie warto zwrócić uwagę na napiętą sytuację budżetową i jej ewentualne negatywne konsekwencje. Oczywistym czynnikiem ryzyka jest geopolityka, w tym – przede wszystkim – nadal sytuacja w Ukrainie i pytania o jej dalsze scenariusze. Z drugiej jednak strony, w przypadku osiągnięcia pewnej formy zawieszenia broni, ponownie może nastąpić wzrost zainteresowania naszymi aktywami, wśród inwestorów zagranicznych.

Pytani o wybór między amerykańskim a europejskim rynkiem akcji na rok 2026, wybieramy ten pierwszy, czyli USA – oceniają Piotr Stopiński i Filip Lubka. Naszym zdaniem, w Europie warto odnotować potencjalnie korzystną dla rynków akcji większą elastyczność fiskalną, w tym złagodzenie niemieckiego hamulca zadłużenia, a także rosnące inwestycje publiczne w infrastrukturę i obronność. Jednak te działania prawdopodobnie nie wystarczą, aby trwale pobudzić europejską gospodarkę. Dodatkowo, pogarszająca się sytuacja fiskalna krajów europejskich zwiększa ryzyko niestabilnych rządów. Miejscem na pozytywne zaskoczenie jest, według nas, szeroka gospodarka amerykańska. Jej obraz, w ostatnich kwartałach, przesłoniło wiele przełomowych informacji odnośnie rozwoju sztucznej inteligencji, których beneficjentem było wąskie grono firm technologicznych. Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za tym scenariuszem jest atrakcyjna wycena szerokiego rynku, znacznie niższa niż indeksu ważonego kapitalizacją, w którym dominują ‘”Giganci Technologiczni”.

Przypominamy także, że nasze komentarze uwzględniają bieżący stan rynków i gospodarek. Nasze poglądy mogą się zmienić, w zależności od dalszych wydarzeń. Zapraszamy do lektury, słuchania i oglądania naszych komentarzy – na stronę internetową www.pekaotfi.pl i na profil na LinkedIn.

Jak oceniamy perspektywy głównych klas aktywów? Na ten temat piszą nasi zarządzający w kolejnych komentarzach. 

[1]  Wyjaśnienie tego i innych pojęć znajdą Państwo w „Słowniczku” na końcu „Perspektyw rynkowych”.

Zapraszamy do lektury raportu! - Czytaj całość